Kancelaria prawa pracy oraz prawa gospodarczego

Kancelaria REGULUS
Najnowsze opracowania
Polityka RODO
O nas

 

Konsolidacja branżowego ruchu związkowego w grupach kapitałowych

na tle spodziewanych zmian w prawie pracy

„Reforma”  zbiorowego prawa pracy

Zmiany w zbiorowym prawie pracy powoli stają się faktem. W Sejmie jest już projekt nowej ustawy o związkach zawodowych. Istotną zmianą, obok licznych przepisów karnych, penalizujących ewentualne błędy organów wykonawczych związków, jest podwyższenie progu reprezentatywności związków. Obecnie obowiązujący próg 7% procent załogi przedsiębiorstwa dla organizacji zrzeszonych w centralach związkowych reprezentowanych w Radzie Dialogu Społecznego (OPZZ, Solidarność, FZZ) został w projekcie podniesiony do 8%. Próg 10% załogi przedsiębiorstwa dla związków niezrzeszonych w żadnej centrali związkowej został natomiast podniesiony do 15%. Projekt Kodeksu Zbiorowego Prawa Pracy podwyższa te progi jeszcze bardziej – odpowiednio do 20% i 30%.  Z powyższego wynika, że Ustawodawca zamierza promować nie tyle duże organizacje związkowe co organizacje przynależne do central związkowych, reprezentowanych w Radzie Dialogu Społecznego.

Na podstawie obydwu projektów (kodeksu i ustawy o związkach zawodowych) można wnioskować o zamiarze Ustawodawcy odgórnego uporządkowania (przeorania?) niemalże całego ruchu związkowego. Przedstawione propozycje zmian są korzystne w głównej mierze dla pracodawców, ale także i rządu – jako „największego pracodawcy”. Na tym tle miernie i moralnie wątpliwie wyglądają poprawione przepisy o ochronie stosunku pracy działaczy związkowych. Przepisy promują organizacje związkowe, których reprezentatywność zależeć będzie od wybranych central związkowych, skupionych w forum dyskusyjnym (RDS), w którym przewagę mają liczeni razem przedstawiciele państwa i pracodawców. Czy konieczność przynależności do central związkowych nie będzie swoistą  „koncesją” na działalność związkową. Innymi słowy, czy tylko „koncesjonowane” związki zawodowe będą mogły skuteczne rozmawiać z pracodawcami. I w końcu; czy koncesjonowane związki zawodowe, w zamiarze Ustawodawcy mają ponownie stać się „pasem transmisyjnym” pomiędzy władzą a „ludem pracującym”.  Jaki będzie zatem los niezależnych i samorządnych związków zawodowych.

Pojawiające się zatem ostatnio hasło „małe związki na Powązki” nie jest do końca trafne. Rzeczywistość bardziej odzwierciedli  hasło „samorządne związki na Powązki”.

Reprezentatywność związku zawodowego

Kluczem do działalności związkowej staje się słowo „reprezentatywność”. Już teraz na podstawie obowiązujących przepisów można stwierdzić, że pracodawca ma obowiązek prawny „liczenia się” raczej z organizacjami reprezentatywnymi. Owo „liczenie się” oznacza dla związku  podmiotowość w stosunkach zbiorowego prawa pracy. Udział w rokowaniach z głosem wiążącym przy tworzeniu i zmianie regulaminów pracy i wynagradzania, układów zbiorowych pracy oraz porozumień opartych o ustawę (np. porozumienie o zwolnieniach grupowych) to przywilej związków reprezentatywnych. Organizacje nie posiadające przymiotu reprezentatywności w tych procesach mogą uczestniczyć raczej z głosem doradczym. Jak widać w nowych projektach, tendencja ta ulega dalszemu wzmocnieniu.

Można założyć, że celem przynależności pracownika do organizacji związkowej jest oczekiwanie skutecznej reprezentacji jego interesów w postaci możliwości współtworzenia aktów zakładowego prawa pracy (regulaminów i układów) uwzględniających jego indywidualne interesy (poziom wynagradzania konkretnych stanowisk, odpowiedni system i rozkład czasu pracy oraz zwiększona ochrona własnego stosunku pracy). Takie oczekiwania mogą być spełnione wyłącznie przez organizację reprezentatywną – aktywnie tworzącą dokumenty zakładowego prawa pracy. Z projektów wynika jednak, że niereprezentatywne mogą okazać się także organizacje o stosunkowo dużej liczebności. W obecnych warunkach związek zawodowy zrzeszający 29% załogi stanowi z pewnością „dużą” organizację związkową. Po wprowadzeniu projektowanych przepisów zagrożony zostanie byt nie tylko organizacji związkowych o małej liczebności, ale także organizacji związkowych zrzeszających niemalże co trzeciego członka załogi przedsiębiorstwa, ale niezależnych pośrednio od Rady Dialogu Społecznego.

W ostatnich miesiącach prace nad projektem nowej ustawy o związkach zawodowych zostały jednak wstrzymane. Powodem może być właśnie pojawienie się w przestrzeni publicznej projektu Kodeksu Zbiorowego Prawa Pracy. Ustawa ta, o którą wielokrotnie ruch związkowy postulował, ma na celu zebranie w jednym dokumencie wszystkich aktów prawnych z zakresu zbiorowego prawa pracy. Innymi słowy, przepisy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, o związkach zawodowych, o zakładowym i międzyzakładowym prawie pracy, a także regulujące kilka innych istotnych zagadnień  znalazłyby się w jednym akcie. We wprowadzeniu  Kodeksu Zbiorowego Prawa Pracy widziano także okazję do uporządkowania dość archaicznych już przepisów ustaw uchwalonych ponad ćwierć wieku temu w zupełnie innych warunkach społecznych i gospodarczych.

Projekt Kodeksu Zbiorowego Prawa Pracy niestety nie spełnia oczekiwań przynajmniej części strony związkowej. W tym momencie trudno o rzeczowy komentarz do jego przepisów. Odnieść można się jednak do kolejnego podwyższenia progu reprezentatywności organizacji związkowych. Jak już wspomniano, art. 491 projektu podnosi próg reprezentatywności dla organizacji zrzeszonych w Radzie Dialogu Społecznego do 20%. Dla organizacji niezrzeszonych w centralach związkowych próg ten ma wynieść 30%.

Wstrzymując się w tym miejscu od dalszego komentarza odsyłam do lektury „projekt kodeksu zbiorowego prawa pracy w pytaniach”, w którym omawiamy szerzej większość kontrowersyjnych przepisów tego dokumentu. Uwzględniając tendencję Ustawodawcy do „wycinania” - nielicznych i niezależnych od central organizacji związkowych, a także determinację i skuteczność przeprowadzania reform ruch związkowy powinien być do tych zmian należycie przygotowany.

Centralizacja branżowych związków zawodowych w grupach energetycznych.

W chwili obecnej nie można rozważać spraw branżowych związków zawodowych w oderwaniu od struktury branży energetycznej w Polsce. Po ostatnich przejęciach2 sektor energetyczny w Polsce podzielony jest pomiędzy 4 grupy kapitałowe – PGE, ENERGA, ENEA, TAURON. Na tej „mapie” zaznaczyć także należy Elektrociepłownie Warszawskie, które jako PGNiG Termika S.A. należą do koncernu gazowego PGNiG S.A. (dawniej Vattenfall Heat Poland).

Branżowy ruch związkowy energetyków, wywodzący się w wielu przypadkach jeszcze z rad pracowniczych przedsiębiorstw państwowych nie pokrywa się z powyższą „energetyczną mapą Polski”. Ta nieprzystawalność oznacza rozdrobnienie przejawiające się często w istnieniu kilku związków branżowych w każdej grupie energetycznej. Branżowe organizacje związkowe są zazwyczaj zakładowymi lub międzyzakładowymi związkami zawodowymi, dla których partnerem zarówno w indywidualnym, jak i zbiorowym prawie pracy jest „regionalny” zakład energetyczny (pracodawca) obejmujący swym zasięgiem przykładowo Kalisz, Warszawę czy Poznań lub elektrownia: przykładowo Ostrołęka, Połaniec czy Elektrociepłownie Warszawskie. U tych konkretnych pracodawców uzwiązkowienie jest stosunkowo wysokie3 i sięga od kilku procent, poprzez 10-15%,  do niemalże 40% załogi4. Związki branżowe energetyków wraz z Solidarnością oraz związkami pracowników ruchu ciągłego stanowią główny nurt ruchu związkowego. Procentowe, sumaryczne uzwiązkowienie dla branżówki, w poszczególnych grupach energetycznych sięga ok 27% (ENEA) do 30% (PGE, ENERGA)5. W tym miejscu podkreślić trzeba fakt, iż związki te są jednak niezależnymi podmiotami, w wielu przypadkach występującymi osobno wobec poszczególnych pracodawców, a niemalże zawsze wobec podmiotów na odpowiednim poziomie decyzyjności czyli zarządów spółek dominujących w grupach.

Można zatem śmiało powiedzieć o rozdrobnieniu branżowego ruchu związkowego wobec decydentów w grupach energetycznych. Biorąc pod uwagę fakt, iż najbardziej rozpoznawalnym i jednocześnie jednolitym związkiem zawodowym w Polsce jest NSZZ Solidarność – zarządy grup energetycznych często dzielą własny ruch związkowy właśnie na Solidarność oraz tzw. resztę związków, której branżówka – nieskonsolidowana i nierozpoznawalna, stanowi niewidoczną część składową.

Większość związków branżowych jest (lub była) członkami Zrzeszenia Związków Zawodowych Energetyków. Organizacja ta ma zatem charakter ogólnopolski, branżowy  i, co najistotniejsze ponad-grupowy. Ten ostatni przymiotnik jednak tylko w niewielkiej mierze ułatwia postrzeganie związków branżowych jako jednolitej siły. Na osobną uwagę zasługuje fakt, iż istotnym składnikiem Zrzeszenia są jego trzy sekcje, grupujące związki działające w wytwarzaniu (elektrownie), przesyle (zakłady energetyczne i tak zwanym zapleczu (przedsiębiorstwa pracujące na rzecz wytwarzania i przesyłu). Każda sekcja skupia związki ze wszystkich grup, stąd związki branżowe, działające w jednej grupie, w jej elektrowniach i zakładach energetycznych mają ze sobą styczność wyłącznie podczas ogólnego zjazdu Zrzeszenia – zatem raz w roku.

Powyższe struktury, bez bardziej radykalnych posunięć nie rozwiążą jednak problemu braku reprezentatywności. Zakładowe i międzyzakładowe organizacje związkowe – działające w rozproszeniu w wielu przypadkach mogą ten przymiot utracić.

Rozwiązaniem problemu może być głębsza konsolidacja związków branżowych w poszczególnych grupach energetycznych. Dlaczego „głębsza”? W chwili obecnej w Grupach PGE, ENERGA oraz ENEA istnieją trzy formalne6 organizacje związkowe zrzeszające związki branżowe.

Te organizacje to:

Kolegium Związków Zawodowych Grupy Kapitałowej ENERGA zrzeszające sześć branżowych organizacji związkowych i pośrednio ok. 1500 pracowników z blisko ośmiotysięcznej załogi Grupy Energa, co stanowi blisko 20% załogi.  
(KRS STATUT)

Kolegium Związków Zawodowych Grupy Kapitałowej ENEA zrzeszające branżowe oraz górnicze organizacje związkowe, a także organizacje pracowników ruchu ciągłego i pośrednio ok. 4500 pracowników z blisko piętnastotysięcznej załogi Grupy ENEA, co stanowi blisko 30% załogi.
(KRS STATUT)

Rada Związków Zawodowych Polskiej Grupy Energetycznej zrzesza związki branżowe. W chwili obecnej Rada (jak również Kolegium ENEA) jest w głębokiej reorganizacji nie mamy zatem konkretnych danych. W ostrożnej ocenie członków prezydium Rady, organizacja ta zrzesza pośrednio także co najmniej 30% załogi PGE.
(STATUT)


Formuła, tych organizacji polegająca na reprezentacji zrzeszonych w nich podmiotów wobec podmiotów zarządczych (najczęściej zarządów spółek dominujących) pozostaje jak najbardziej aktualna. Wprowadzenie zmian w prawie pracy, a w szczególności wprowadzenie w życie projektu Kodeksu Zbiorowego Prawa Pracy może jednak wyznaczyć tym podmiotom nową rolę. Wobec konieczności zrzeszania od 20 do 30 procent załogi przedsiębiorstwa dla uzyskania przymiotu reprezentatywności (art. 49 projektu KZPP) oraz wobec pogłębiającej się centralizacji grup (wewnątrzgrupowe umowy zawierane pomiędzy spółkami, tworzące tzw. ład korporacyjny), pojedyncze nieliczne organizacje związkowe stracą na znaczeniu. Zarówno w zakładach, jak i w grupach kapitałowych liczyć się będą wyłącznie duże liczebnie przedstawicielstwa związkowe. Zarówno Rada jak i Kolegia w dość prosty sposób mogą ulec przekształceniu w jednolity związek zawodowy, zrzeszający wymagany ustawą procent załogi nawet na poziomie całej grupy i to bez większej utraty tożsamości współtworzących je organizacji związkowych.


[1] Art. 49. § 1. Zakładowe przedstawicielstwo związkowe związku zawodowego wchodzącego w skład Rady Dialogu Społecznego jest reprezentatywne, jeśli związek ten zrzesza w danym zakładzie co najmniej 20% pracowników danego zakładu pracy.

§ 2. Inne zakładowe przedstawicielstwo związkowe związku zawodowego jest reprezentatywne, jeśli związek ten zrzesza w danym zakładzie co najmniej 30% pracowników tego zakładu pracy.

§ 3. Zakładowe przedstawicielstwa związkowe w celu spełnienia warunku, o którym mowa w § 2, mogą utworzyć w drodze porozumienia wspólną reprezentację. W takim przypadku dla celów ustalenia jej reprezentatywności uwzględnia się członków wszystkich związków zawodowych zatrudnionych w danym zakładzie pracy, których zakładowe przedstawicielstwa związkowe utworzyły wspólną reprezentację.

§ 4. Za wspólną reprezentację, o której mowa w § 3, w sprawach dotyczących zbiorowych praw i interesów pracowników, działa jej przedstawiciel, wyłoniony na zasadach określonych w porozumieniu organizacji tworzących wspólną reprezentację.

[2] Elektrownia Połaniec

[3] Jak na polskie warunki, gdzie wg oficjalnych statystyk uzwiązkowienie wynosi 16-17 %

[4] Związki branżowe w warszawskim oddziale PGE Dystrybucja

[5] Należy podkreślić szacunkowość tych liczb

[6] Posiadające status federacji w rozumieniu ustawy o związkach zawodowych

 

Marcin Szymanek
Warszawa 21 02 2018

 

OPZZ - Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych

Ta witryna używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie.